Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Plusy i minusy pracy w domu

Praca zdalna zyskuje na popularności. Dla wielu osób, które przez długie lata przesiadywali w biurze od 8 do 16 jest ona wręcz marzeniem. I trudno się dziwić, bo oparcie swojego dnia pracy o liczbę wykonanych zadań i zrealizowanych projektów daje o wiele większą elastyczność niż sztywne przestrzeganie 8-godzinnego harmonogramu.

Pracowałem zdalnie przez blisko 4 lata. W przypadku wolnych zawodów, jak dziennikarz czy freelancer, takie rozwiązanie jest naprawdę efektywne. W końcu nie chodzi tutaj o to, żeby spędzić 8 godzin nad jednym tekstem, a żeby stworzyć 8 tekstów (czy jakoś tak).

Dla pracodawcy zdalny pracownik to również szereg korzyści. W końcu nie musi zapewniać mu stanowiska pracy, utrzymywać biura (gdy wszyscy pracują zdalnie) i zajmować sobie głowy takimi przyziemnymi sprawami, jak zepsuty ekspres do kawy. Wystarczy, że raz na jakiś czas zorganizuje spotkanie wszystkich pracowników, co nieco zintegruje ich z firmą, a być może i podniesie motywację oraz zaangażowanie.

I to ma sens. Dziś większość zawodów wymaga jedynie dostępu do komputera i internetu. Social media manager może wykonywać swoje zadania z dowolnego miejsca na świecie. Graficy, dziennikarze, projektanci – tu szczególnie praca zdalna się sprawdza, bo są rozliczani za efekty, a nie liczbę godzin spędzonych w biurze. Tak jest po prostu bardziej efektywnie i korzystnie dla obu stron.

Plusy pracy w domu

Praca zdalna ma mnóstwo plusów. Jesteśmy przede wszystkim bardziej elastyczni. Możemy sobie pozwolić na załatwienie spraw w urzędzie o 10:00 i zakupy w supermarkecie, kiedy nie ma jeszcze kolejek. Nie ograniczają nas ramy czasowe, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby część swoich zadań wykonywać np. wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. Nie musimy nigdzie dojeżdżać, nie marnujemy czasu na pogawędki w biurowej kuchni i nie rozpraszamy się rozmowami innych.

Dla rodziców praca zdalna to możliwość spędzania czasu ze swoim dzieckiem. Dla niepełnosprawnych, którzy mają trudności z przemieszczaniem się – jedyny sposób, żeby się zawodowo realizować. Przede wszystkim jednak wszyscy oni mogą robić lepszy użytek z dostępnego czasu. Wszystko właściwie sprowadza się tutaj do naszej wydajności. Jeżeli wykonamy wszystkie zadania w 4 godziny, pozostaną nam 4 godziny wolnego. Możemy ten czas przeznaczyć na kolejne zadania lub na relaks. Proste.

Praca z domu pozwala na zdecydowanie więcej. Możemy zajmować się wieloma projektami i wykonywać zlecenia dla wielu pracodawców. Często też możemy cieszyć się większym spokojem i ciszą, co sprzyja produktywności. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby wykonywać swoje obowiązki z drugiego końca świata. Dla pracownika zdalnego miesięczny wyjazd na jakąś rajską wyspę nie stanowi najmniejszej przeszkody w wykonywaniu swoich zadań. Podstawowym warunkiem jest jedynie dostęp do internetu.

Minusy pracy z domu

Oczywiście praca zdalna nie jest idealna, z czego trzeba sobie zdawać sprawę. Przede wszystkim nie jest to zajęcie dla każdego i wymaga wypracowania odpowiednich nawyków.

Najważniejszy to odpowiednia organizacja. Pracując z domu, musimy być maksymalnie skoncentrowani na swoich zadaniach. Jeżeli po przebudzeniu stracimy pół godziny na Facebooka, dwie godziny na obowiązki domowe, a potem do śniadania obejrzymy serial na Netfliksie, to ockniemy się ok. 14:00 z myślą, że nic jeszcze dziś nie zrobiliśmy. A zagrożeń jest jeszcze więcej i nie mam tutaj na myśli jedynie dzwoniącego uparcie domofonem listonosza.

Nikt nie stoi nad nami z kijem. Nikt nie wydaje poleceń i nie przydziela zadań. Sami jesteśmy sobie sterem, żaglem i okrętem. Jeżeli nie obierzemy właściwego kursu, nie postawimy żagli pod wiatr i nie ominiemy tych wszystkich gór lodowych, które próbują nas odciągnąć od pracy, polegniemy.

Stąd bardzo prosta droga do marnowania czasu. Pracując zdalnie, potrafiłem siedzieć przed komputerem do późnych godzin wieczornych, przygotowując ostatnie materiały. Życie osobiste zlewało mi się z życiem zawodowym. Oczywiście to pierwsze na tym cierpiało. Teoretycznie miałem mieć więcej czasu dzięki pracy zdalnej, a w praktyce spędzałem w niej nie 8, a jakieś 12 godzin. Wszystko przez nieodpowiednią organizację i brak efektywności.

Problemem mogą też być domownicy. Nic tak nie potrafi wyprowadzić z równowagi, jak wracająca z pracy partnerka, która od progu rzuca: “Nie zrobiłeś prania? Przecież cały dzień siedziałeś w domu”. Warto postawić tutaj pewne granice. Dać do zrozumienia, że praca w domu wcale nie oznacza, że mamy mniej obowiązków – często wręcz przeciwnie (szczególnie, kiedy ktoś jest rozchwytywanym freelancerem).

Ktoś kiedyś opowiadał mi o tym, że, pracując w domu, zakładał krawat. W czasie, gdy miał go na sobie, członkowie rodziny wiedzieli, że aktualnie nie należy mu przeszkadzać, bo jest w pracy. To dość ekscentryczne, ale z pewnością bardzo skuteczne rozwiązanie. Pozwala odseparować sferę zawodową od sfery osobistej. Zdejmuję krawat i jestem w domu. Zakładam – pracuję.

Jak zacząć?

Najprościej byłoby oczywiście rzucić obecną pracę i zostać freelancerem, ale nie zawsze to możliwe. Skuteczne może okazać się odbycie rozmowy z pracodawcą i przekonanie go do tego, że 1-2 dni w tygodniu pracy zdalnej to naprawdę dobry pomysł. Z czasem będzie przecież można zwiększać ten czas, jeżeli nasz pracodawca dostrzeże korzyści takiego rozwiązania.

Do pracy zdalnej warto się przygotować. W internecie powstaje coraz więcej poradników oraz blogów, które pomagają w wypracowaniu odpowiedniego podejścia. Ja niedawno trafiłem na zdalnyninja.pl, gdzie kilku pracujących zdalnie freelancerów i przedsiębiorców dzieli się swoimi spostrzeżeniami i wskazówkami. Warto zajrzeć. Im więcej wiedzy wchłoniemy teraz, tym mniej trudności i nieprzyjemnych niespodzianek napotkamy na swojej drodze później.

Kiedy już zaczniemy, upewnijmy się, że stworzyliśmy sobie odpowiednią przestrzeń do pracy oraz zaplanowaliśmy to, w jaki sposób będziemy ją wykonywać. Od razu uprzedzam, że praca z laptopem na kolanach w piżamie przed telewizorem to naprawdę kiepski pomysł. Ważne jest wypracowanie odpowiednich nawyków, które będą nas wspierać i podnosić naszą efektywność. Musimy być zdyscyplinowani i skoncentrowani. Wtedy uporanie się z codziennymi obowiązkami będzie o wiele prostsze. Tutaj zdecydowanie polecam wspieranie się kalendarzem, notatnikiem i innymi narzędziami, które pozwolą nam organizować zadania, a także monitorować, ile czasu poświęcamy na poszczególne czynności.

Jeżeli spędzamy dużo czasu na Facebooku, zdecydowanie polecam zablokowanie sobie dostępu do social mediów. Warto pomyśleć też nad włączeniem do swojego planu dnia dodatkowych aktywności, jak siłownia, rower czy ćwiczenia oddechowe. Skoro już mamy tę elastyczność, korzystajmy z niej, by pracować lepiej i wydajniej. W konsekwencji wszystko to sprawi, że będziemy spędzali w pracy po prostu mniej czasu, robiąc więcej.

Przeczytaj również
Oto powód, dla którego warto świętować Dzień Dziecka, kiedy jesteś dorosły