Nowe Kawkowo to niezwykła miejscowość na Warmii, niedaleko Olsztyna. W dużej mierze zamieszkują ją osoby, które uciekły z wielkich miast, osiadły tutaj i stworzyły własne, artystyczne biznesy. To miejsce ma w sobie niesamowitą energię: spokój i twórczy vibe, który dosłownie czuć w powietrzu. Każdy zakątek i każda agroturystyka skrywa coś unikalnego – w tym przepyszną kuchnię opartą na zdrowych, lokalnych produktach. W zasięgu krótkiego spaceru znajdziecie mnóstwo pięknych, inspirujących przestrzeni.
Pierwszy raz o Nowym Kawkowie usłyszałam w podcaście Travelicious. Autorka opowiadała w nim tak pięknie o swoich ulubionych miejscach w Polsce, a sporą część poświęciła właśnie Warmii, ze szczególnym uwzględnieniem Nowego Kawkowa. Co takiego tam znajdziecie i dlaczego to miejsce jest aż tak magiczne?
Lawendowe pole
Odrobina Prowansji w Polsce, czyli piękna plantacja lawendy, która zachwycają swoim zapachem i kolorami. Kiedyś można było odwiedzać ją w zasadzie codziennie, od zeszłego roku jedynie w wyznaczonych terminach.
W tym roku według ich strony są to 01-03 maja 2026 (Majówka), 06-07 czerwca (długi weekend), w weekendy podczas kwitnienia lawendy: 27-28 czerwca, 04-05 i 11-12 lipca, oraz 18-19 lipca 2026 – finał Lawendowych Żniw, a także w dniach 01-02 i 15-16 sierpnia 2026. Będą również otwarci podczas Sztuki w Obejściu we wrześniu (termin jeszcze nieznany).



Na miejscu można oczywiście przechadzać się wyznaczonymi ścieżkami i odpocząć na ławce w otoczeniu lawendy. Ale nie tylko, bo znajduje się tu także Lawendowe Muzeum Żywe. To mała, interaktywna przestrzeń, w której można oglądać eksponaty, ale też zdobyć praktyczną wiedzę, uwić lawendowy bukiet i zrelaksować się przy ziołowym naparze.



Jak piszą właściciele, to wyjątkowe miejsce powstało po to, by dać szansę na oderwanie się od codziennego pośpiechu i ponowne doświadczenie ciepła oraz atmosfery dawnej, niespiesznej wspólnoty.
Działa tu również sklepik, w którym można kupić przeróżne wyroby z lawendy, kosmetyki, biżuterię, świeczki, suszone bukiety, przepyszny chleb lawendowy, a także napić się i zjeść coś małego. Kiedy byliśmy tu latem, trafiliśmy akurat na warsztaty plecenia wianków.





Lawendowe pole to także mała agroturystyka, która wynajmuje pokoje i dwa małe domki. Można też wziąć udział w degustacji wina i serów czy pikniku w lawendzie przy zachodzie słońca. Organizuje to Kulinarne Biuro Podróży, które prowadzi Joanna założycielka Warmingu.
Warming – styl życia w rytmie slow
Pewnego dnia odkryłam na Facebooku fanpage Warming. Od razu przyciągnął mnie przepięknymi kadrami miejsc, jedzenia i wydarzeń prosto z serca Warmii. Już wtedy planowaliśmy wyjazd do Nowego Kawkowa, więc od razu zaczęłam szukać tam inspiracji na nasz pobyt. Powiem Wam szczerze – byłam i nadal jestem totalnie oczarowana tym, jak można promować swój region!
Za całym projektem stoi Joanna, która stworzyła tę przestrzeń z czystej pasji do odkrywania warmińskich smaków, ludzi i ukrytych zakątków. Warming to jednak o wiele więcej niż tylko fanpage – to prawdziwy styl życia. Z jednej strony działa jako agencja fotograficzna, filmowa i muzyczna, a z drugiej – organizuje sielskie eventy, warsztaty i klimatyczne koncerty na wsi.
Wyobraźcie to sobie: uciekacie od codziennego pędu do świata, w którym pachnie domowym jedzeniem, a letnie wieczory spędzacie na koncertach w wiejskiej stodole. To jest właśnie Warming! Autentyczność, totalny chillout, slow life, powrót do natury i celebrowanie tych najprostszych chwil w gronie fantastycznych ludzi.


Nowe Spa – reset w czanie i smakowanie lokalnych przysmaków
Nowe Spa to mała, kameralna przestrzeń na świeżym powietrzu, gdzie znajduje się domek saunowy z miejscem na odpoczynek, wanna, w której latem można się schłodzić, czy główna atrakcja – gorący czan, czyli wielki żeliwny gar wypełniony gorącą wodą i podgrzewany żywym ogniem wyłożony na dnie kamieniami.
Kąpiel w gorącym czanie pomaga w regeneracji ciała i duszy, skutecznie redukując stres oraz napięcie mięśniowe, a jednocześnie oczyszczając organizm z toksyn, poprawiając krążenie, odporność i jakość snu.



Samo SPA można wynająć w kilku wariantach, ale my zdecydowaliśmy się na wariant na wyłączność. Zapłaciliśmy 550 zł za 3 godziny i mogliśmy cieszyć się tym miejscem tylko dla siebie. W cenie mieliśmy saunę, czan oraz piknik. Opis pikniku przekleję Wam wprost ze strony Nowego Spa, bo sama lepiej bym tego nie ujęła: „Kozie sery od Dorotki z Pupek, chleb lawendowy od Asi z Lawendowego Pola, warzywa z ogrodu lub piwniczki od mamuni Daruni, wędzone pstrągi od tatusia Mirusia – jak uwędzi”. Wszystko było przepyszne! Jednym słowem – kwintesencja Nowego Kawkowa na jednym stole.
Cena za pobyt zależy od liczby osób, a także pory roku. My akurat byliśmy tu wczesnym latem, ale myślę, że zimą czan i sauna muszą mieć ogromny urok! Dodatkowo na miejscu jest jurta, którą można wynająć na noc, a także w pełnym pakiecie ze SPA na wyłączność i piknikiem.




Dodatkowo zdecydowaliśmy się na masaż całego ciała, który również wspominam bardzo dobrze. Zazwyczaj nie mam najlepszych doświadczeń z masażami, na przykład tymi hotelowymi, więc zawsze mam pewne wątpliwości, czy warto z nich korzystać. Tutaj jednak zdecydowanie było warto! Zabieg był po prostu świetny – gorąco polecam.
Cegielnia Art – francuskie naleśniki i przepiękna ceramika
Cegielnia Art to cudowne połączenie agroturystyki i pracowni ceramicznej, stworzone przez Letycję i jej męża. Pierwszy raz trafiliśmy do nich za sprawą sezonowej kawiarenki w food trucku obok domu. Mąż Letycji serwuje tam wspaniałą kawę i absolutnie obłędne francuskie naleśniki! Letycja prowadzi na miejscu również warsztaty ceramiczne o różnym czasie trwania.
Dom położony jest na wzgórzu i otoczony praktycznie samą naturą. Można poleżeć na leżaku i po prostu rozkoszować się ciszą oraz spokojem.



Podczas pierwszej wizyty udało mi się również zwiedzić pracownię ceramiczną, obejrzeć mnóstwo pięknych wyrobów, a nawet kupić dwa talerzyki na pamiątkę.







Drugi raz przyjechaliśmy tu na długi weekend, wynajmując pokój z opcją śniadań i obiadokolacji. Śniadania serwowane są w uroczej, ozdobionej ceramiką altance ze starymi oknami, za którymi widać tylko zieleń. Niezwykle przyjemnie jest w ten sposób zacząć dzień.
Galeria Kawkowo
Niepozorna kawiarnia przy drodze, która kryje w sobie mnóstwo skarbów. W środku wygląda jak piękna galeria sztuki. Można tu zjeść pyszne wypieki i napić się domowej lemoniady. W tym miejscu możecie również zarezerwować nocleg lub wziąć udział w warsztatach ceramicznych.











Łan Sztuk – stuletni dom i warsztaty robienia mazideł Płonki Podleśnej
Są takie miejsca, które od progu wywołują w nas niezwykłe poczucie spokoju i przywołują najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Człowiek czuje się tam beztrosko, jakby czas stanął w miejscu. Myśli zwalniają, a w głowie pojawia się czysta radość z samego bycia tu i teraz. Dla mnie takim miejscem jest Łan Sztuk.

Trafiłam tu totalnie przypadkowo. Będąc już na Warmii, odkryłam w sieci sklep Płonki Podleśnej Zachwyciły mnie jej wyroby (zwłaszcza miody), więc napisałam do niej z pytaniem o sklep stacjonarny. Okazało się, że nazajutrz prowadzi warsztaty „Boskie ciało – ziołomydła, maści, mazidła” właśnie w Łanie Sztuk! Zostało jej wolne miejsce i zapytała, czy chcę wpaść. Nie musiała mnie długo namawiać!
Na miejscu skradł moje serce piękny, stuletni dom, wypełniony po brzegi antykami. Momentalnie poczułam klimat beztroskich wakacji spędzanych z dziadkami na działce. Dookoła tylko pola, kojąca natura i niezwykła cisza. Czułam się tu magicznie. Od razu miałam ochotę oddać się błogiemu spędzaniu czasu na świeżym powietrzu – na kocu albo w hamaku. To miejsce, do którego wchodzisz i czujesz się jak w domu.







Same warsztaty odbywały się w pięknej oranżerii, gdzie można było zamówić pyszne domowe ciasto i coś do picia. Każda z nas mogła stworzyć dwie własne maści, pogadać o ziołach, leczniczych smarowidłach i po prostu o życiu na Warmii.






Bardzo chciałabym tu wrócić na nocleg, ale wiem, że miejsca rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, czemu zresztą wcale się nie dziwię.
Magia Warmii w pigułce – czyli miejsce, do którego chce się wracać
Warmia, a w szczególności Nowe Kawkowo, to dla mnie miejsce absolutnie niezwykłe! To przestrzeń w tętniąca artyzmem i zapachem cudownej kuchni. Dla mnie jest pełna inspirujących ludzi, którzy zbudowali tu coś wspaniałego, a swój region promują, opierając się na sąsiedzkiej życzliwości i kooperatywie – każdy z dumą poleca tam produkty swojego sąsiada.
Można tu wziąć udział w jedynych w swoim rodzaju wydarzeniach. Co więcej, to dla mnie najpiękniej promowany region, z jakim do tej pory się spotkałam – widać w tym mnóstwo serca i czystą pasję! Jeśli tylko lubicie takie sielskie klimaty, nie zastanawiajcie się długo. Rezerwujcie nocleg i sprawdźcie tę magię na własnej skórze!


