Okolice Bergamo - weekend we włoskiej Lombardii 16

Okolice Bergamo – weekend we włoskiej Lombardii

Bergamo to bardzo popularny kierunek, zwłaszcza na wypady weekendowe. Nie ma się co dziwić, to brama Lombardii, krainy alpejskich jezior, dolin i oczywiście pięknych Alp. Do tego znajduje się tuż obok Mediolanu, nieopodal Wenecji, Werony czy słynnego Cinque Terre. Zobaczcie jak spędziliśmy weekend w okolicach Bergamo.

Do Bergamo polecieliśmy linią Wizz Air. Loty zazwyczaj w ciągu całego roku są bardzo tanie. Można je kupić już od 44 zł w jedną stronę. Pisaliśmy jakiś czas temu jak kupić tanie bilety lotnicze, trzeba jednak zwrócić uwagę na ciągle zmieniające się polityki bagażowe linii. Na miejscu wypożyczaliśmy auto z firmy Firefly. Warto być ostrożnym i dokładnie czytać warunki wynajmu auta. Na blogu pojawił się również niedawno poradnik, który pomoże Wam w przebrnięciu całego procesu wypożyczania samochodu. No dobrze, to w drogę! 🙂

Termy w San Pellegrino

San Pellegrino to niezwykle ciekawe miasteczko. Zaledwie około 100 lat temu był to stały punkt na mapie turystycznej arystokracji i artystów, którzy gościli chociażby w słynnym Grand Hotelu, czy bawili się w zabytkowym kasynie. Dziś mam wrażenie, że został jedynie cień słynnego miasteczka. A szkoda, bo ma ogromny potencjał chociażby ze względu na piękne termy, które się tam znajdują.

Okolice Bergamo - weekend we włoskiej Lombardii 17
QC Terme San Pellegrino

To była moja druga wizyta na termach w QC Terme San Pellegrino. Po całym dniu relaksu nasz pierwszy nocleg spędziliśmy w mieszkaniu, które znajdowało się zaledwie kilka minut drogi pieszo od term. Muszę przyznać, że to, co mnie w nim zauroczyło to przepiękny widok z okna o poranku i promienie słońca, w których można było wygrzewać się na łóżku do południa.

Okolice Bergamo - weekend we włoskiej Lombardii 18
San Pellegrino
Okolice Bergamo - weekend we włoskiej Lombardii 19
San Pellegrino

Jezioro Como – alpejskie krajobrazy

Po śniadaniu korzystając z pięknej pogody pojechaliśmy do miasteczka Varenna nad jeziorem Como. Como to drugie (po Gardzie) największe jezioro alpejskie w Lombardii z mnóstwem małych miasteczek dookoła. Okazało się jednak, że to miejsce poza sezonem praktycznie nie istnieje, bowiem na marne zdały się nasze poszukiwania kawiarni z widokiem na jezioro, a także kawiarni w ogóle! Zimą w miasteczku praktycznie wszystko jest zamknięte. Co jakiś czas widzieliśmy małe grupki turystów chyba tak samo jak i my szukających jakiegoś miejsca, gdzie mogą odpocząć, natomiast nie widzieliśmy prawie nikogo z lokalnej ludności.

Zmęczeni poszukiwaniem kawy usiedliśmy na małej plaży i delektowaliśmy się ciepłem słońca i widokiem chodzących po plaży kaczek, które w Lombardii mam wrażenie, że zawsze chodzą parami 🙂

jezioro Como, włochy
jezioro Como, włochy

Znad jeziora pojechaliśmy do miejsca naszego drugiego noclegu i muszę przyznać zrobił na mnie ogromne wrażenie!

Resort Ninfea i lokalne kulinarne cuda

Resort Ninfea mogę z czystym sumieniem polecić każdemu. To miejsce położone w małej miejscowości Bracca, niedaleko San Pellegrino Terme. Resort położony jest na wzgórzu dzięki czemu jest tam bardzo cicho i dookoła rozpościera się widok na góry i doliny.

Na miejscu przywitało nas dwóch młodych Włochów, którzy bardzo dbali o nas przez cały pobyt. Okazało się, że jesteśmy jedynymi gośćmi tej nocy, ale mimo to nic nie było robione na pół gwizdka. Mieliśmy kominek rozpalony wieczorem i rano, bardzo świeże i smaczne śniadanie czy też do dyspozycji saunę i wannę z hydromasażem. Latem można też korzystać z dużego odkrytego basenu. Pokoje są bardzo czyste i komfortowe, na telewizorze można oglądać Netflixa, a do tego wydaje mi się, że czasem robi się tutaj nawet imprezy, bo widzieliśmy dyskotekowe światła w ogólnodostępnej części 😉

Resort Ninfea, Włochy
Resort Ninfea, Włochy
Resort Ninfea, Włochy

Nieopodal, na końcu długiej i krętej drogi, znajduje się małą lokalna restauracja Trattoria la Tavernetta, która podbiła nasze podniebienia. Czytałam o niej wcześniej i faktycznie się nie zawiodłam. Co prawda kucharz był bardzo zdziwiony, że przyszliśmy jeść o godzinie 17, musieliśmy chwilę poczekać zanim ustalą między sobą czy będą gotować o tak dziwnej porze dla dwójki obcokrajowców, ale na szczęście się udało 😉

Wybraliśmy menu w pewnym sensie degustacyjne, za 25 euro na osobę. Trzeba dodać, że wszystkie składniki dań są lokalne, przygotowywane, czy też hodowane przez właścicieli. Dostaliśmy karafkę wina i wody, na przystawkę sery i szynki oczywiście ich wyrobu, następnie obłędne tagiatelle i pierożki, gulasz, a na końcu deser i kawę. Wyszliśmy najedzeni i szczęśliwi.

Trattoria La Tavernetta, Włochy
Trattoria La Tavernetta, Włochy

Na deser Bergamo

Trzeci dzień niestety był dość ponury i nici ze spacerów górskich, czy wylegiwania się na słońcu. Postanowiliśmy więc pospacerować po Bergamo. To urocze miasteczko, jednak moim zdaniem nie warto spędzać w nim więcej niż kilka godzin, zwłaszcza zimą. Bergamo stało się już bardzo turystycznym kierunkiem, więc nie ominą Was tłumy na uliczkach, czy dość wysokie ceny w knajpach.

Bergamo

Jedno jest pewne, Lombardia zachwyca. Latem to raj dla tych, którzy trenują sporty wodne, kolarstwo, lubią dużo spacerować, czy po prostu odpocząć nad jednym z wielkich alpejskich jezior, co bardzo polecam, bo wakacje nad jeziorem Garda były niezwykle przyjemne. Im dalej na północ tym wyższe i piękniejsze góry, a od jeziora Como macie zaledwie 15 minut jazdy samochodem do Szwajcarii. Zimą to więc raj z kolei dla narciarzy. Myślę, że przysłowie “dla każdego coś dobrego” oddaje właśnie charakter tego regionu.

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed
Przeczytaj również
Okolice Bergamo - weekend we włoskiej Lombardii 22
Jedno słowo może zmienić życie dziecka – o odpowiedzialności naszej i waszej