Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Bieszczady to stan umysłu – na czym polega magia Bieszczad

Mówi się o Bieszczadach, że odwiedza się to miejsce tylko raz, potem tylko tu wraca. Zdecydowanie się zgadzam. Bieszczady są pełne magii. Przyjeżdżasz i zostawiasz tu swoje serce.

Niezwykle fascynująca jest historia tego miejsca. Kiedyś nazywane było najdzikszym terenem Polski. Młodzi ludzie przyjeżdżali tu skuszeni właśnie dzikimi, bezludnymi obszarami, przygodą, którą chcieli przeżyć w otoczeniu pierwotnych puszcz, niedźwiedzi, wilków czy rysi.

To miejsce było jak magnes. Dla tych, którzy chcieli czuć się wolni, dla marzycieli, buntowników, niespokojnych dusz. Dla tych, którzy szukali siebie, duchowych uniesień, albo po prostu przyjaźni, którą chcieli znaleźć jadąc do miejsca, które przyciąga podobnych do nich.

W filmach, opisach przedstawiane były jako miejsce nieodkryte, tajemnicze, wciągające, wręcz hipnotyzujące. Ci, którzy tu przyjeżdżali pisali o nich wiersze i piosenki. Polski dziennikarz Ryszard Szociński napisał:

“wielkim jest Ten
który
umieścił tu Biesy i Czady
i nas
niepokornych”

W jednym z opowiadań czytam z kolei:

„Tutaj powietrze mocniej pachnie, gwiazdy mocniej świecą, jedzenie bardziej smakuje, a historie bardziej łapią za serce.”

bieszczady

Chatka Puchatka

Chatka Puchatka to schronisko, znajdujące się na połoninie Wetlińskiej, które stało się jednym z symboli Bieszczad. Mimo braku elektryczności czy bieżącej wody gościło wielu wędrowców, którzy potrzebowali schronienia. Podobno wschody i zachody słońca wynagradzają po stokroć wszelkie niedogodności.

Co ciekawe na początku był to punkt obserwacyjny dla wojska. Dopiero później stało się schronieniem dla wędrowców. W pierwszych latach istnienia nie przebywało tu wiele osób. Dominowało raczej poczucie osamotnienia, o czym napisał słynny żeglarz Leonid Teliga:

„Czuje się na swojej łajbie zagubionej na bezmiarze oceanu, jak ta samotna Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej.”

Stąd wzięła się nazwa tego miejsca. Dzisiaj w Chatce Puchatka zwłaszcza w sezonie spotkamy tłumy ludzi. To miejsce stało się chyba już bardziej atrakcją turystyczną, choć nocleg w tym miejscu wciąż jest na liście wielu osób odwiedzających Bieszczady i chcących poczuć „ten klimat”.

Bieszczady stały się synonimem spokojnego życia, pełnego harmonii ze światem i przyrodą. Tutaj przyjeżdża się w chwili kryzysu, żeby podumać, czy odciąć się choć trochę od cywilizacji.

„A może by tak rzucić wszystko i jechać w Bieszczady?”

Kto choć raz nie wypowiedział tego zdania? 😉

Co prawda nie jest to już tak dzikie, odcięte od cywilizacji miejsce jak kiedyś. Szlaki są coraz bardziej przystosowywane dla turystów, powstaje coraz więcej pensjonatów i restauracji, zdecydowanie łatwiej tu dotrzeć i zdecydowanie więcej ludzi chce tu przyjeżdżać. Ale wciąż warto tu być.

Warto by oglądać gwiazdy, słuchać gry na gitarze, przemierzać bezkresne połoniny, znaleźć miejsce, w którym można posłuchać jedynie dźwięku świerszczy i oddychać tym wspaniałym rześkim, nasyconym wolnością i zadumą powietrzem.

Przeczytaj również
Poniedziałek, poniedziałeczek…. Co zrobić, by ludzie chcieli przychodzić do pracy?